Showing 1-20 of 88 items.

Ta. Sin . Mim.

To są znaki Księgi jasnej.

Przytoczymy ci opowiadanie o Faraonie i Mojżeszu, zgodnie z prawdą, dla ludzi, którzy wierzą.

Zaprawdę, Faraon był wyniosły na ziemi i uczynił z jej mieszkańców grupy, starając się osłabić jedną grupę spośród nich; on zabijał ich synów, a pozostawiał przy życiu ich kobiety. Zaprawdę, on był wśród tych, którzy szerzą zgorszenie!

My chcieliśmy okazać dobroć tym, którzy zostali poniżeni na ziemi, i uczynić ich irmanami, i uczynić ich dziedzicami;

Umocnić ich na ziemi i pokazać Faraonowi i Hamanowi oraz ich wojskom to, czego się od nich obawiali.

I objawiliśmy matce Mojżesza:"Karm go piersią, a kiedy się będziesz obawiać o niego, to wrzuć go w morze! Nie obawiaj się i nie smuć! My go tobie zwrócimy i uczynimy go jednym z posłańców."

I zabrała go rodzina Faraona, by był dla nich wrogiem i przyczyną smutku. Zaprawdę, Faraon i Haman, i ich wojska - byli grzesznikami!

I powiedziała żona Faraona:"On będzie radością oczu dla mnie i dla ciebie! Nie zabijajcie go! Być może, on będzie dla nas pożyteczny, albo weźmiemy go za syna." Oni nie przeczuwali niczego.

Nazajutrz serce matki Mojżesza stało się puste; i była gotowa ujawnić to, jeślibyśmy nie wzmocnili jej serca, tak aby była wśród wierzących.

Ona powiedziała do jego siostry:"Idź za nim!" Ta zaś spoglądała za nim z boku, tak że oni nie zauważyli.

I na początku zakazaliśmy mu piersi mamek, tak więc ona powiedziała:"Czy mogę wam wskazać pewną rodzinę, która w waszym imieniu zatroszczy się o niego i będzie jemu przyjaźnie oddana?"

W ten sposób oddaliśmy go jego matce, ażeby doznało ochłody jej oko i aby się nie smuciła, aby wiedziała, że obietnica Boga jest prawdą. Lecz większość z nich nie wie.

A kiedy on osiągnął dojrzałość i harmonijny rozwój, daliśmy mu mądrość i wiedzę. Tak My wynagradzamy czyniących dobro!

I wszedł on do miasta, nie zauważony przez jego mieszkańców, i znalazł tam dwóch ludzi, którzy ze sobą walczyli: jeden był z jego stronników, a drugi z jego wrogów. I ten, który był jego stronnikiem, poprosił Mojżesza o pomoc przeciw temu, który był z jego wrogów. Mojżesz zadał mu cios pięścią i skończył z nim. I powiedział:"To jest działanie szatana; on jest, zaprawdę, wrogiem jawnym, sprowadzającym z drogi!"

I powiedział:"Panie mój ! Wyrządziłem niesprawiedliwość swojej własnej duszy. Przebacz mi!" I przebaczył mu. Zaprawdę, On jest Przebaczający, Litościwy!

I powiedział:"Panie mój ! Przez dobrodziejstwa, jakimi mnie obsypałeś, ja nigdy nie będę pomocnikiem grzeszników.

I nazajutrz znalazł się w mieście, niespokojny i mający się na baczności. I oto ten, który wczoraj prosił go o pomoc, głośno go przywoływał. Mojżesz mu powiedział:"Zaprawdę, ty jesteś jawnym podżegaczem."

Lecz kiedy chciał napaść na tego, który był wrogiem ich obydwu, ten mu powiedział:"O Mojżeszu! Czy ty mnie chcesz zabić, tak jak zabiłeś wczoraj człowieka? Czy ty chcesz być tylko tyranem na ziemi i nie chcesz być wśród tych, którzy przygotowują pomyślność?"

Naraz przybył pewien człowiek z najdalszego krańca miasta, biegnąc pośpiesznie, i powiedział:"O Mojżeszu! Starszyzna naradza się przeciwko tobie, aby cię zabić. Uchodź więc! Ja jestem dla ciebie dobrym doradcą."